Pierwsza śmierć w Tesli jadącej z włączonym Autopilotem

W maju doszło do śmiertelnego wypadku, w którym zginął kierowca Tesli S z włączoną funkcją autopilota. Amerykańscy biegli zaczęli właśnie badać sprawę. 

Tesla potwierdziła już, że w momencie wypadku był on włączony. To pierwszy taki śmiertelny wypadek. Do tej pory samochody z włączoną funkcją przejechały łącznie ponad 210 milionów kilometrów.

7 maja w okolicach Williston na Florydzie, 40-letni Joshua D. Brown, właściciel technologicznego przedsiębiorstwa, które chwaliło osiągnięcia Tesli, podróżował swoim samochodem – Tesla Model S- z wykorzystaniem funkcji autopilota. Z nieznanych przyczyn auto wjechało pełnym impetem w przejeżdżający w poprzek drogi traktor z przyczepką. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Screen-Shot-2016-01-26-at-11.25.57

Najprawdopodobniej algorytmy Tesli z uwagi na jasny kolor przyczepy, zinterpretowały ją jako niebo i samochód nie podjął żadnych działań. Nie wiadomo jednak dlaczego kierowca także nie zareagował. Według zeznań 62-letniego Franka Baressi, który kierował ciągnikiem kierowca oglądał „Harry’ego Pottera”. Mężczyzna nie widział ekranu, ale jeszcze po wypadku dobiegał go dźwięk odtwarzanego filmu. Z kolei Tesla twierdzi, że wyświetlacz w Modelu S nie obsługuje funkcji odtwarzania filmów i policyjny raport także nie wspomina o urządzeniu, które rozpraszałoby uwagę kierowcy.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s